Genjō kōan (czyt. gendzio kōan) jest pierwszym rozdziałem “Shōbōgenzō” (Skarbnicy Prawdziwego Oka Dharmy), najważniejszego zbioru nauk Dōgena, ale tak naprawdę jest to konkluzja tego, co Dōgen chciał powiedzieć we wszystkich pozostałych rozdziałach. “Genjō” 現成 = urzeczywistnianie-objawiania, gdzie “gen” = objawiać, pojawiać się, ucieleśniać, zmaterializować, a “jō” = urzeczywistnianie, stawanie się. “Kōan” 公按 = rzeczywistość sama w sobie, tak jak jest ona rozumiana w buddyzmie mahajany. “Kō” = publiczny, “an” (według Senne – spadkobiercy dharmy Dōgena i pierwszego komentatora “Shōbōgenzō) = utrzymywanie swojego indywidualnego miejsca. Jest to kreatywna i poetycka metafora Dōgena na dwa aspekty rzeczywistości, o których mówią nauki buddyzmu mahajany. W bardziej tradycyjnej terminologii buddyjskiej znaczenie pojęcia “kōan” tutaj, to współzależne wyłanianie absolutnego i relatywnego, gdzie forma jest pustką, a pustka jest formą. “Genjō” to funkcjonowanie tej współzależności w oparciu o zazen shikan taza, które samo w sobie jest urzeczywistnianiem-objawiania (gen-jō) publicznego-indywidualnego (kō-an).

***

Kiedy wszystkie dharmy są buddha-dharmą, są złudzenia i urzeczywistnienie, praktyka, życie, śmierć, buddhowie i istoty.

Kiedy w dziesięciu tysiącach dharm nie ma ja, nie ma złudzeń, urzeczywistnienia, buddhów, istot, pojawiania i zanikania.

Dlatego też, droga buddhy, która pierwotnie wykracza daleko poza obfitość i niedostatek, jest powstawaniem-zanikaniem, zagubieniem-urzeczywistnianiem, życiem-buddhą.

Pomimo tego, kwiaty więdną w przywiązaniu, a chwasty rosną pośród niechęci.

Ustanawianie ja, które praktykuje i potwierdza dziesięć tysięcy dharm, stanowi złudzenie. Dziesięć tysiący dharm praktykujące potwierdzanie ja, stanowi urzeczywistnienie.

Buddhowie to wielkie urzeczywistnianie co do złudzeń. Pomieszane istoty są wielkim złudzeniem odnośnie urzeczywistnienia. Poza tym jest wykraczanie poza urzeczywistnienie pośród urzeczywistnienia i zagłębianie się w złudzenia pośród złudzeń.

Buddhowie będący buddhami, nie jest ja będącym buddhami. To potwierdzanie buddhy, kontynuując potwierdzanie buddhy. To patrzenie i słuchanie widząc formy i słuchając dźwięki całym ciałem i umysłem. Nie jest to, jak odbijanie rzeczy w lustrze, czy księżyca w wodzie. Kiedy jedna strona jest oświetlona, druga jest w mroku

Studiowanie drogi buddhy, to studiowanie ja. Studiowanie ja, to zapominanie ja. Zapominanie ja, to bycie potwierdzanym przez wszystko. Bycie potwierdzanym przez wszystko, to puszczanie ciała i umysłu ja oraz ciała i umysłu innego. Ślady takiego urzeczywistniania są nieuchwytne. Musisz podążać po tych nieuchwytnych śladach bez końca.

Kiedy wyruszasz na poszukiwanie dharmy, wydaje się ona być czymś odległym. Kiedy dharma jest właściwie przekazywana, natychmiast widzisz, że już jesteś osobą pierwotnego-miejsca. To tak, jak płynąc łodzią i patrząc na brzeg, pozornie wydaje się, że to brzeg się porusza. Kiedy jednak przyjrzysz się uważnie łodzi, to zdajesz sobie sprawę z tego, że to łódź płynie. Podobnie jest, kiedy zgłębiasz dziesięć tysięcy rzeczy pomieszanym ciałem i umysłem i wydaje ci się, że umysł i natura ja są czymś statycznym. Kiedy jednak praktykujesz zazen i patrzysz na wszystko z uwagą, jasno widzisz, że w niczym nie ma żadnej stałej i niezmiennej substancji.

Drewno spalając się i stając się popiołem, nie może stać się na powrót drewnem. Jednakże, nie powinieneś widzieć popiołu jako czegoś po, a drewna jako czegoś przed. Powinieneś zrozumieć, że drewno w tym momencie i miejscu (pozycji dharmy) jest jedynie całkowicie drewnem, zawierającym swoje przed i po, a jednocześnie przed i po są odcięte. Podobnie popiół w tej jednej chwili (pozycji dharmy) jest całkowicie popiołem i także zawiera swoje przed oraz po. Tak, jak popiół nie staje się na powrót drewnem, ty także nie powracasz do życia, kiedy umierasz. W buddha-dharmie nie mówi się, że życie staje się śmiercią i nazywa to “nie-powstawaniem”. W nauczaniu buddhów jest zwyczajem nie mówić, że śmierć staje się życiem i nazywa to “nie-zanikaniem”. Życie jest tą jedną chwilą. Śmierć jest tą jedną chwilą. Są jak zima i wiosna – zima nie zamienia się w wiosnę, ani wiosna nie staje się latem.

Osoba urzeczywistniająca przebudzenie, przypomina odbijanie się księżyca na wodzie. Księżyc nie staje się mokry, a woda nie jest poruszona. Chociaż księżycowe światło jest jasne i rozległe, odbija się nawet w niewielkiej kałuży. Zarówno cały księżyc, jak i całe niebo odbijają się w kropli rosy na źdźble trawy, czy najmniejszej drobince wody. Przebudzenie nie sprawia, że osoba znika, tak jak odbicie księżyca nie robi dziury w wodzie. Osoba nie stoi na przeszkodzie przebudzenia, podobnie jak kropla nie stanowi problemu dla księżyca na niebie. Głębokość jest wtedy tym samym, co wysokość. Badając to w kontekście długości czasu, powinniśmy rozważyć czy ta woda jest duża czy mała, a księżyc na niebie szeroki czy wąski.

Kiedy dharma nie wypełnia twojego ciała i umysłu może ci się wydawać, że masz dość. Kiedy dharma wypełnia ciało i umysł, widzisz, że nie ma tego końca. To jest tak, jak płynąc statkiem po oceanie i w zasięgu wzroku nie ma lądu, a wokół jest tylko woda. W takiej chwili ocean wydaje się być okręgiem. Jednakże, ten bezkresny ocean nie jest ani okrągły ani kwadratowy, a jego cechy są nieskończone w swej różnorodności. Czasem przypomina wspaniały pałac, a czasem naszyjnik klejnotów. Wygląda na okrąg tylko z tej szczególnej ograniczonej perspektywy w danej chwili. Podobnie jest ze wszystkim. Zarówno świat kurzu, jak też świat poza uwarunkowaniem, mają wiele wymiarów. Widzisz i rozumiesz jedynie tyle, na ile oko twojej praktyki jest w stanie to objąć. Musisz jednak wiedzieć, że natura zjawisk jest taka, iż pozornie mogą wyglądać na okrągłe lub kwadratowe, ale w swojej istocie oceany i góry są nieograniczone i zawierają nieskończone światy, zarówno tam gdzie stoisz, jak też wszędzie indziej. Dotyczy to każdej, nawet najmniejszej, drobiny wody.

Ryba pływająca w oceanie, bez względu na to dokąd popłynie, nigdy nie dotrze do krańca wody. Ptak latający po niebie, bez względu na to w jaką stronę poleci, nigdy nie dotrze do granic przestrzeni. Kiedy potrzebują dużego obszaru, używają dużego. Kiedy potrzebują małego, używają małego. W ten sposób wykorzystują swój potencjał, całkowicie doświadczając żywiołu, w którym żyją. Jeśli ptak chciałby opuścić niebo, a ryba wodę, natychmiast umrą. Woda to życie i powietrze to życie. Ptak to życie i ryba to życie. Życie powinno być ptakiem i życie powinno być rybą. W ten sposób powinno to być kontynuowane. Każda żywa istota potwierdza to w praktyce.
Jednakże, jeśli ryba nie będzie chciała pływać, a ptak latać zanim najpierw nie zrozumieją wody i przestrzeni, nigdy nie znajdą swojego miejsca ani swojej drogi.

Czyniąc to miejsce sobą, twoja praktyka w tej chwili jest urzeczywistnianiem-objawiania publicznego-indywidualnego. Czyniąc tę drogę sobą, ten właśnie krok jest urzeczywistnionym-objawianiem publicznego-indywidualnego. Ta droga i to miejsce nie są duże ani małe, ani ja ani innym, nie są kontynuacją przeszłości ani nie powstają w tej chwili. Są tym, czym są. Dlatego też, osoba praktykująca potwierdzanie drogi buddhy, urzeczywistniając jedną dharmę przenika jedną dharmę, spotykając jedną praktykę czyni jedną praktykę. W tym jest to miejsce i przenikanie tej drogi. Nie możesz tego wiedzieć, ponieważ całkowite przenikanie buddha-dharmy i praktykowanie jej są jednoczesne. Nie jest to, jak dualna wiedza widziana przez zewnętrzne ja. Pomimo, że to potwierdzanie przenikania jest natychmiastowym urzeczywistnianiem-objawiania, to nie jest to stawaniem się widocznym czegoś, co było ukryte. To urzeczywistnianie-widzenia nie jest czymś, co można mieć i trzymać (jako ja i przedmiot tego ja).

Hōtetsu zenji z góry Mayoku wachlował się wachlarzem. Mnich zapytał go: “Oshō! Natura wiatru jest taka, że jest zawsze obecny i nie ma miejsca, gdzie by nie wiał. Po co więc używasz wachlarza?”
Nauczyciel odparł: “Może i rozumiesz, że naturą wiatru jest jego stała obecność. Jednakże, oczywistym jest, że nie rozumiesz zasady drogi, że nie ma miejsca, gdzie by nie wiał”.
“Czym jest ta zasada drogi, że nie ma miejsca, gdzie by nie wiał?”
Mistrz kontynuował wachlowanie się.
Mnich uczynił pokłon.

Tym jest potwierdzanie buddha-dharmy będące autentycznym przekazem kroczenia drogą wyzwolenia. Jeśli twierdzisz, że natura wiatru jest stale obecna i dlatego nie musisz nic robić, to nie rozumiesz ani tej stałej obecności, ani natury wiatru. Ponieważ natura wiatru jest stale obecna, wiatr domu-buddhy jasno urzeczywistnia-objawianie drogocenności wielkej ziemi i sprawia, że woda długiej rzeki staje się najwyborniejszym przysmakiem.

Shōbōgenzō Genjō kōan

Napisane na jesieni 1233 roku dla świeckiego ucznia Yō Kōshū z wyspy Kyūshū.
Zredagowane w 1252 roku i umieszczone jako pierwszy rozdział Shōbōgenzō.