Ślubowanie

W praktyce zen ślubowanie to kierunek praktyki. Cztery ślubowania bodhisattwy wyrażają wszelkie buddyjskie ślubowania w skondensowany sposób.

Czujące istoty są niezliczone, ślubuję je wyzwolić.
Chciwość, gniew i niewiedza są niewyczerpane, ślubuję je zakończyć.
Bramy Dharmy są niezmierzone, ślubuję je przeniknąć.
Droga Buddhy jest niezrównana, ślubuję ją praktykować.

W pierwszym ślubowaniu „czujące istoty” można rozumieć jako wszystko, co istnieje. Wyzwolić, w oryginale dosłownie przeprowadzać czy przeprawiać. W buddyzmie mówi się o wyzwoleniu, jako przejściu z brzegu cierpienia (samsary) do brzegu wyzwolenia (nirwany). Jest to jedynie pewna metafora. W rzeczywistości oba te „brzegi” są tu i teraz, w tej chwili. To, czy widzimy ten moment jako personalne cierpienie, czy pozbawiony personalnego cierpienia, zależy od tego, jak rozumiemy siebie i świat. Wyzwolić, można rozumieć, jako wyzwolić innych od naszego ego. Prawdziwa rzeczywistość wolna od cierpienia, to doświadczanie życia jako całości i współzależności mnie oraz innych istot, rzeczy, zjawisk. Ten świat zawiera także rzeczy, których zwykle nie chcemy i w wyniku, których cierpimy: ból, choroba, starość i śmierć. Praktyka wyzwolenia czyli nirwany w buddyzmie Mahajana – Wielkiego Wozu, nazywana jest „nirwaną nie przebywania w żadnym miejscu”. Bodhisattwa, praktykujący Wielki Wóz, nie zatrzymuje się w mądrości z powodu współczucia (bycia jednym, współodczuwania). Nie zatrzymuje się także we współczuciu z powodu mądrości (widząc, że wszystko jest ze sobą połączone i współzależne, a jednocześnie nie posiada stałej i niezmiennej niezależnej istoty, czyli w buddyjskiej terminologii jest puste). Nazywane jest to „Środkową Drogą”, widzenie obu tych stron jednocześnie i działanie na bazie rzeczywistości, zawierającej zarówno mądrość, jak i współczucie, pustkę i formę. Innym określeniem na to jest praktykowanie nirwany – wyzwolenia pośród samsary  – złudzeń.

W drugim ślubowaniu „chciwość, gniew i niewiedza”, po japońsku „bonnou”, a w sanskrycie „klesia”, to tak zwane trzy trucizny. Są to wszelkie wewnętrzne przeszkody w widzeniu prawdy o rzeczywistości, będące przyczyną egoistycznych nawykowych czy kompulsywnych działań.

W trzecim ślubowaniu „bramy dharmy” ma kilka znaczeń. Termin „dharma” ma trzy podstawowe znaczenia: dharma, to nauka Buddhy o Dharmie, czyli prawdziwej rzeczywistości, do której się przebudził. W ten sposób określa się także w buddyzmie wszelkie zjawiska, rzeczy i działania. Więc zgłębianie dharmy w kontekście tego ślubowania obejmuje wszystkie te trzy aspekty. Dharma jako rzeczywistość zawiera zarówno studiowanie nauk buddyjskich, jak i praktykowanie ich w formie współistnienia ze wszystkimi istotami, rzeczami i zjawiskami (zazen).

W czwartym ślubowaniu „Droga Buddhy” oznacza proces czyli praktykowanie. „Praktykować” w oryginale dosłownie stawać się, tłumaczone jest często jako „osiągnąć” czy „urzeczywistnić”. W kontekście zazen shikan taza będącego praktykowaniem urzeczywistnienia, właściwszym tłumaczeniem wydaje się praktykować. Dla Dogena Zenji „Droga Buddhy” nie jest czymś do osiągnięcia w normalnym rozumieniu tego słowa. „Osiągnięcie oświecenia”, to przebudzone życie, chwila za chwilą. To, co jedynie istnieje, to „oświecone działania”, a nie oświecenie, które ma jakieś ja. Jedyną ważną rzeczą jest to, czy w tej chwili moje działanie, sposób życia, jest „oświecony”, czyli we współzależności ze wszystkimi istotami, rzeczami i zjawiskami. Roshi Kosho Uchiyama wyrażał to jako „wszystko co napotykam, jest moim życiem”. Dogen Zenji mówił też o tym w Genjo koan: „Złudzenia, to praktyka i urzeczywistnienie jako ja będące oddzielone od rzeczy. Urzeczywistnienie, to praktyka będąca urzeczywistnianiem wszystkich rzeczy, jako współzależnych z ja.”

 

  •  
  •  
  •  
  •