Dzień Oświecenia Buddhy

Mowa Dharmy Dogena Zenji zapisana w pierwszej części Eihei koroku (Zbiorze formalnych mów) wygłoszona 8 dnia 12 miesiąca 1241 roku z okazji Dnia Oświecenia Buddhy. 

Dwa tysiące lat później jesteśmy tutaj jako potomkowie Siakjamuniego, który dwa tysiące lat temu był naszym przodkiem i pra-ojcem. Cali pokryci błotem i przemoczeni wodą, podążając za falami, a jednocześnie zasada drogi mówi, że to jest dodawaniem błędu do błędu. Czym to jest?
Bez względu na to, czy Buddha jest żywy, czy nie, jednocześnie jest zawsze tutaj, tuż pod twoimi stopami. Każda twarz to twarz buddhy, każde działanie to działanie buddhy.
Ostatniej nocy ten mnich przypadkowo potknął się o suche odchody, które pokryły całe niebo i ziemię. Kiedy po raz kolejny przypadkowo na nie wpadł, przedstawiły się: „Jestem Buddha Siakjamuni!” W tej samej chwili ten mnich stanął na jego klatce piersiowej, siadając pod drzewem przebudzenia, widząc gwiazdę, przegryzając się przez sieci i pułapki uwarunkowania, przekraczając stare gniazdo przeszłości. Nie czekając aż ktoś zapuka od zewnątrz, urzeczywistnił trzydzieści dwa znamiona wszystkich buddhów.
Wraz z tym mnichem napisał on następujący wiersz:

Nadeptując na klatkę piersiową, pęka kręgosłup.
Góry i rzeki wirują, wieje poranny wiatr.
Przenikając siedem, urzeczywistniając osiem.
Szkielet przebija niebiosa.
Twarz pokrywa złota skóra.

  •  
  •