Roshi Kosho Uchiyama – Osadzanie się w świetlistości pełni życia

Pomimo biedy, nie biedny.

Pomimo choroby, nie chory.

Pomimo starości, nie stary.

Pomimo śmierci, nie umierający.

Prawdziwa Rzeczywistość przed jakimkolwiek podziałem.

Żyjąc w tym absolutnym świetle jedności.

Krocząc przez życie w tym absolutnym świetle jedności.

Osadzanie się w tej świetlistej pełni życia,

w tym zawarta jest  nieograniczona głębia.

Dogen Zenji – Polerując księżyc

Przekazując Drogę Przodków ze Wschodu na Zachód.

Polerując księżyc 1, uprawiając chmury, podziwiając starożytny wiatr.

Kurz zamieszania tego świata tu nie dociera.

Sam, zimowa noc, głębia gór. 2

1. Istnieją dwie wersje tego wiersza. Późniejsza Manzan-bon, gdzie użyto ideogramu łowiąc księżyc 釣月 i wcześniejsza Monkaku-bon, gdzie jest polerując księżyc 瑩月. Wolę wersję polerować, bo kojarzy mi się ona z „polerowaniem dachówki”, jako metafory praktyki będącej urzeczywistnieniem użytej przez Dogena Zenji.

2. Ostatnia linijka w oryginale wygląda tak: 深山雪夜草庵中. Przetłumaczyłem 草庵中 jako „sam”. Dosłowne znaczenie, to wewnątrz słomianej chaty lub samotni. Rozumiem bardziej tą ostatnią linijkę metaforycznie, jako opis stanu umysłu. Sam w buddyzmie nigdy nie oznacza jako oddzielony. Nasza prawdziwa natura to współzależność. Dlatego można to sam czy samotnie rozumieć jako „samowypełniające się życie” czyli jijuyu zanmai. W zazen nie ma nic na zewnątrz mnie, wszystko jest połączone i współzależne, samo dla siebie, w sobie, poprzez siebie. Śnieżna noc 雪夜 i głębia gór 深山 jest metaforą głębokiego spokoju i ciszy zazen. Roshi Sawaki mówił, że głębia gór kojarzy mu się z chwilą, kiedy jest sam w toalecie 🙂 Sugerował on, że nie jest to jakieś fizyczne miejsce, ale tam gdzie jesteśmy nasz umysł powinien przypominać nieruchomą górę.

Jak przyrządzać swoje życie część 3 – Oświecenie Buddhy

„Zanim uczynisz jeden krok, jesteś u celu”

W Japonii szczególnie w szkole zen ósmy grudnia jest dniem upamiętnienia oświecenia Buddhy Siakjamuniego. Jest to tradycja, którą w Japonii jako pierwszy zapoczątkował Dogen Zenji po swoim powrocie z Chin. Również z tej okazji w wielu świątyniach zen na początku grudnia odbywa się sesshin nazywane „Rohatsu”. Czytaj dalej Jak przyrządzać swoje życie część 3 – Oświecenie Buddhy

Wolność od czy wolność do

Na początek chcę przytoczyć słowa Roshiego Kodo Sawaki: „Cokolwiek mówię innym, kieruję to także do siebie. Moje mowy są przypominaniem sobie samemu, co jest ważne.”
Ten blog jest właśnie czymś takim, przypominaniem także sobie o tym, nad czym ja sam nadal praktykuję. Nie chcę być zrozumiany jedynie jako głos mówiący innym, co jest „właściwe”. Mając to na uwadze zapraszam do lektury mojego kolejnego wpisu.  Czytaj dalej Wolność od czy wolność do

Forma i nie forma

Buddyści na Zachodzie, prawie od początku pojawienia się tutaj tej tradycji duchowej, dyskusją na temat tego, jak powinien wyglądać „buddyzm zachodni”. Pośród różnych opcji i punktów widzenia są konserwatyści, liberałowie, rewolucjoniści oraz różne odcienie pomiędzy. Dyskutowane jest, co odrzucić, a co zostawić, co jest istotą, a co jedynie kulturową otoczką. Czytaj dalej Forma i nie forma

Jak przyrządzać swoje życie część 2

Można ogólnie powiedzieć, że są dwa podejścia do pracy tenzo i do życia, jako całości. Jedno polega bardziej na reagowaniu na to, co jest tu i teraz, a mniej na planowaniu, czy zmienianiu rzeczywistości do swoich oczekiwań lub wymagań. Drugie to ustalenie z góry jakiegoś planu czy celu i dostosowywaniu do niego tego, co jest. Pierwszego z nich doświadczyłem w Antaiji. Ponieważ świątynia ta leży w górach, w sporej odległości od najbliższego sklepu i jej ideą przewodnią jest samowystarczalność, bycie tam tenzo polega na stworzeniu trzech posiłków dziennie z tego, co jest dostępne. Trzeba być kreatywnym i poświęcić temu sporo czasu oraz wysiłku, żeby zaledwie z kilku składników przyrządzić coś, co jest jednocześnie pożywne, smaczne, a przy tym niezbyt monotonne.

Tenzo w Antaiji

Czytaj dalej Jak przyrządzać swoje życie część 2