Kinhin – współzależne powstawanie

Kinhin, czyli praktykowanie zazen chodząc, zwykle nie jest zbyt szeroko omawiane. Wielu ludzi widzi je jedynie jako możliwość rozprostowania nóg pomiędzy rundami siedzącego zazen.
Termin kinhin można przetłumaczyć, jako idąca sutra albo chodzenie w linii prostej. Po japońsku ideogram „kin” czytany „kyou” lub „gyou” jest znakiem oznaczającym sutrę. Inne jego znaczenie to osnowa, pozioma prosta nić łącząca całość materiału. Stąd znaczenie iść prosto. W kinhin tradycji Soto Zen kiedy dochodzimy do końca pomieszczenia skręcamy pod kątem prostym, kontynuując poruszanie się prosto przed siebie.
Poza funkcją rozprostowania nóg pomiędzy rundami zazen, kinhin ma inne bardzo ważne i głębokie znaczenie. Siedząc puszczamy wszelkie myśli oraz jakąkolwiek interakcję z otoczeniem. Kiedy wstajemy i praktykujemy chodząc, odbywa się to w grupie i polega na współzależności pomiędzy mną oraz wszystkimi biorącymi udział w kinhin. Ważne jest tu harmonijne poruszanie się w grupie, uważanie na to, co robią inni i jednocześnie nie tracenie z oczu tego, że tylko idę, tu i teraz, stawiając ten właśnie krok. Najczęstszym błędem w kinhin jest jednopunktowe skupienie z wykluczeniem wszystkiego innego. Wtedy ktoś taki nie obejmuje jednocześnie swoją uwagą pozostałych uczestników kinhin, a jedynie swoje chodzenie. Skutkuje to zbyt powolnym chodzeniem i zaburzaniem harmonijnego posuwania się w przód jako jedna całość. Drugi częsty błąd, to przyspieszanie tempa, jakby chciało się dokądś dojść. Zamiast być w każdym kroku, nawykowo ktoś taki spieszy się, także zaburzając harmonijny przebieg kinhin jako całości.
Forma kinhin w tradycji Soto polega na poruszaniu się pół kroku w przód w czasie jednego wdechu i wydechu. Są to jednak ogólne instrukcje, ponieważ każdy ma inną długość oddechu i wielkość stopy, więc każdy idzie trochę innym tempem. Dlatego ważnym aspektem kinhin jest dostosowanie się do tempa swojego poprzednika idącego przed nami. Poruszamy się ruchem ciągłym, chodem przypominającym chód kaczki, czasem stawiając trochę większe pół kroku, a czasem mniejsze.
Najważniejszym aspektem podążania za formą jest bycie elastycznym. Nie chodzi tu o sztywny formalizm, ale forma służy treści, czyli harmonijnemu poruszaniu się jako grupy bez wpadania na siebie i bez przeszkadzania sobie nawzajem.
W buddyzmie jedną z podstawowych nauk jest nauka o współzależnym powstawaniu. Mówi ona, że ponieważ jest to, także tamto się pojawia. Z powodu tamtego, to się porusza. W moim rozumieniu jest to jeden z najważniejszych aspektów Dharmy. W sutrach i naukach buddyjskich mówi się o tym na różne sposoby. W Soto Zen na przykład w Sandokai autorstwa chińskiego mistrza Sekito Kisen lub w Zenki Dogena Zenji. To, o czym w dość poetycki sposób mówią te teksty w praktyce wyraża właśnie kinhin, które jest połączeniem siedzącego zazen tylko robienia jednej rzeczy, puszczając wszystko inne oraz współdziałania, bycia częścią życia jako współistnienie i współodczuwanie. Praktyka ta jest płynnym przejściem od siedzenia w zazen do pozostałych działań w naszym życiu.

 

  •  
  •