Eihei Kigen Dogen (1200 – 1253) – był jednym z największych mistrzów buddyjskich, a jego pisma wyrażają nauki i praktykę buddyjską w bardzo głęboki i często odkrywczy sposób. Jako pierwszy przeniósł nauki chińskiego chan w linii Tsao tung, po japońsku Soto, do Japonii. Często do jego imienia dodawany jest honoryfikatywny tytuł „Zenji” (czyt. dzendzi), co znaczy mistrz zen.
Dogen został mnichem buddyjskim mając zaledwie 13 lat. Pierwotnie praktykował w szkole Tendai. Kiedy miał 17 rozpoczął praktykę pod kierunkiem mistrza Myozena, który był spadkobiercą dharmy mistrza Eisai, prekursora Rinzai Zen w Japonii. W 1223 Dogen wraz ze swoim nauczycielem udał się do Chin. Myozen wkrótce po przybyciu do Chin zmarł i Dogen spotkał tam swojego najważniejszego mistrza Tendo Nyojo, od którego otrzymał przekaz dharmy w linii Soto. Po powrocie do Japonii w 1227 roku przez pierwsze kilka lat szukał swojego sposobu nauczania. W swoim pierwszym tekście Fukan zazengi – Zasady uniwersalnego zazen napisanym pierwotnie w 1227 roku, a który potem wielokrotnie zmieniał, będącym w pewnym sensie manifestem jego nauczania, wyłożył swoje rozumienie zazen oraz praktyczny sposób jego praktyki. W 1233 otworzył klasztor Koshoji w Fukakusa niedaleko Kioto, który był pierwszym oficjalnym miejscem praktyki Soto Zen w Japonii. W 1243 wraz ze swoimi uczniami przeniósł się w odludne miejsce w górach w prowincji Echizen, gdzie stworzył klasztor Eiheiji. Pod koniec życia miał poważne problemy zdrowotne i wrócił na krótko do Kioto w nadziei uzdrowienia. Zmarł tam w domu swojego świeckiego ucznia w 1253 roku.
Pozostawił po sobie bogatą spuściznę literacką. Najważniejsza i najbardziej znana z jego prac to zbiór esejów „Shobogenzo – Skarbnica Oka Prawdziwej Dharmy”. Inne mniej znane, ale równie ważne to m.in. zbiór reguł klasztornych „Eihei Shingi” czy zbiór formalnych mów „Eihei Koroku”. Był równiez poetą. Poniżej jego dwa krótkie wiersze wyrażające ślubowanie bodhisattwy:

W mojej słomianej chacie,
w dzień i w nocy,
modlę się,
aby przeprowadzić innych
przed sobą.

Nawet jeśli ten głupiec
nigdy nie stanie się buddhą,
ślubuję przeprowadzić wszystkie istoty,
ponieważ jestem mnichem.

  •  
  •