Są to ostatnie instrukcje Roshiego Kosho Uchiyamy jako opata Antaiji z komentarzem Doko.

1. Zgłębiaj i praktykuj buddha-dharmę jedynie dla buddha-dharmy, a nie dla zaspokajania ludzkich emocji czy względnych celów.

Praktyka zen jako praktyka religijna jest wykraczaniem poza widzenie zazen w powierzchowny, użytkowy sposób. Zazen nie jest sposobem osiągania czegoś jako ja, ale praktykowaniem przebudzenia – współbycia i współodczuwania. Sama praktyka zazen jest „bramą prawdziwej rzeczywistości spokoju i radości”, „drugim brzegiem” wyzwolenia czyli nirwaną. Każdy krok nie jest oddzielony od całości drogi. Dogen Zenji nazywał to m.in. „genjo koan” – urzeczywistnianiem koanu chwili obecnej albo „dokan” – kołem albo osią Drogi – w każdej chwili na nowo pobudzaniem umysłu przebudzenia, praktykowaniem, budzeniem się, byciem w nirwanie.

2. Najczcigodniejszym i jedynym prawdziwym mistrzem nas wszystkich jest zazen tylko siedzenia.

W zen fizyczny nauczyciel to ktoś, kto sam poważnie praktykuje zazen i wspiera oraz dzieli się swoim doświadczeniem z innymi. Zewnętrzny „mistrz” pomaga jasno zobaczyć, że to nasza prawdziwa tożsamość jest mistrzem, który objawia się w praktyce zazen puszczania ciała i umysłu. Dlatego nauczyciel zen to ktoś praktykujący ze swoimi uczniami, dający przykład głównie swoją praktyką, a nie jedynie nauczający za pomocą słów. Zazen będące ostatecznym mistrzem, to inaczej praktyka-potwierdzenie bycia prawdziwą tożsamością (współbyciem, współodczuwaniem), która funkcjonuje w codziennym życiu jako wskazania.

3. Zazen musi obejmować nasze całe życie, jako dwie praktyki: ślubowania i skruchy, trzy aspekty działania serca-umysłu: bycie nieograniczonym, troskliwym i radosnym, oraz poprzez wkładanie w praktykę powiedzenia: „osiąganie to złudzenie, oświecenie to tracenie”.

Cztery Ślubowania Bodhisattwy będące kwintesencją wszelkich buddyjskich ślubowań, to kierunek praktyki zen. Skrucha, to wyraźne zobaczenie swoich karmicznych negatywnych tendencji krzywdzenia innych i siebie, czyli tego, co blokuje praktykę, oraz powrócenie do właściwego kierunku, który wyrażany jest poprzez ślubowanie. W buddyzmie skrucha nie ma związku z poczuciem winy, ale jest jasnym widzeniem tego, co rzeczywiste. W najszerszym rozumieniu zarówno ślubowanie, jak i skrucha, to sama praktyka zazen, którego podstawą jest to, że „wszystko, co napotykam jest moim życiem”.  Takie zazen wyraża się w codziennym życiu jako szerokie, życzliwe i radosne bycie-funkcjonowanie. Innymi słowy to, co nazywane jest w buddyzmie oświeceniem, jest traceniem błędnych poglądów i puszczaniem oddzielenia od świata, istot, zjawisk. Złudzenia, to chciwe gonienie za oświeceniem, jako przedmiotem na zewnątrz, podtrzymując w ten sposób przyczynę cierpienia. Buddha powiedział, że samo posiadanie niewielu pragnień i wiedzenie kiedy mieć dość, już jest przebywaniem w nirwanie.

4. Niech ślubowanie będzie kierunkiem twojego całego życia i pozwól, aby głęboko je przeniknęło.

Ślubowanie bodhisattwy wyzwolenia innych przed sobą jest pierwotnym koanem i  kierunkiem dla wszystkich praktykujących Wielki Pojazd. Jest to wykraczanie poza kalkulujący umysł. „Tylko robienie” spontanicznie wypływające z prawdziwej tożsamości. To „tylko robienie” nie oznacza robienia wszystkiego, co tylko przyjdzie nam do głowy, podążania za każdą myślą czy impulsem. Ma ono jasny kierunek, którym jest nasza prawdziwa tożsamość (współistnienie, współodczuwanie), sama w sobie będąca istotą ślubowania.

5. Miej zawsze świadomość, że zarówno pójście w przód, jak i w tył zależą wyłącznie od ciebie, dlatego też nigdy nie odpuszczaj praktyki.

Praktyka zen, to bycie dorosłym, branie odpowiedzialności za swoje życie, za to co robię i czego nie robię. Prawo przyczyny i skutku jest jasne i bezosobowe.

6. Siedź w ciszy przez dziesięć lat, potem przez następne dziesięć i przez kolejne dziesięć.

Zazen jest praktyką całego życia. Roshi Sawaki mawiał, że oświecenie nie ma początku, a praktyka nie ma końca. Praktyka, to zawsze ta chwila obecna. Z jednej strony zawiera ona całą przeszłość i przyszłość, będąc skutkiem wcześniejszych chwil i jednocześnie będąc przyczyną kolejnych. Z drugiej strony, ta jedna chwila jest wszystkim, co istnieje. Tak naprawdę, liczy się jedynie to, co robię tu i teraz. Muszę zaczynać praktykę na nowo każdego dnia, w każdej chwili. Kiedy praktykuję przebudzenie – zazen, buddhę, nie jestem oddzielony od buddhy. Kiedy działam w chciwy, egoistyczny, pomieszany sposób natychmiast jestem kimś pomieszanym, bez względu na to, ile lat siedziałem w zazen.

7. Współdziałaj z innymi, współtworząc miejsce praktyki, w którym osoby poważnie zainteresowane zazen będą mogły spokojnie praktykować.

„Współtworzenie miejsca praktyki”, to przede wszystkim współtworzenie go swoim zazen, regularnie biorąc udział we wspólnej praktyce, wspierając zazen innych i jednocześnie wspierając swoje zazen. Dogen Zenji podkreślał, że najważniejsze jest zaangażowanie w praktykę, a nie skupianie się na budowaniu robiących wrażenie obiektów. W zen jest powiedzenie: „prawdziwe miejsce praktyki (przebudzenia), to szczery i prosty umysł”. 

Roshi Uchiyama – „Mushotoku – Nieosiąganie”

  •  
  •